Zamów darmowy audyt Odpowiadam w 24h
Strona główna › Blog

Co nowego w Google Ads

Krótkie notatki o zmianach w narzędziu, które realnie wpływają na wyniki kampanii — bez lania wody, po jednej rzeczy na raz.

Performance Max dostał więcej przejrzystości — warto z tego skorzystać

Przez długi czas największą wadą kampanii Performance Max był brak wglądu w to, gdzie dokładnie wydawany jest budżet — Search, Display, YouTube czy Gmail wrzucane były do jednego worka. Google sukcesywnie rozszerza raportowanie na poziomie kanału, co po raz pierwszy pozwala ocenić, czy PMax faktycznie dowozi tam, gdzie się tego spodziewasz, czy tylko „gdzieś" wydaje budżet.

W praktyce oznacza to więcej danych do podejmowania decyzji o wykluczeniach kanałów i lepszą kontrolę nad tym, na co idą pieniądze klienta.

Co to oznacza dla Ciebie: jeśli masz aktywną kampanię PMax, warto raz na kwartał sprawdzić nowy podział kanałowy — często pokazuje on nieoczywiste miejsca przepalania budżetu.

AI Overviews zmieniają to, co widać nad wynikami wyszukiwania

Odpowiedzi generowane przez AI coraz częściej pojawiają się na samej górze wyników wyszukiwania, przesuwając w dół zarówno organiczne wyniki, jak i część reklam. Dla niektórych zapytań — zwłaszcza tych informacyjnych — oznacza to mniej kliknięć niż jeszcze rok temu, nawet przy tej samej pozycji reklamy.

Nie każda branża odczuwa to tak samo — zapytania stricte transakcyjne („kup”, „zamów”, „cena”) na razie zachowują się stabilniej niż zapytania poradnikowe.

Co to oznacza dla Ciebie: jeśli Twoje kampanie opierają się głównie na frazach poradnikowych, warto monitorować CTR w ostatnich miesiącach i rozważyć mocniejsze przesunięcie budżetu w stronę fraz transakcyjnych.

Zaostrzone podejście do zgód w UE — sprawdź swój Consent Mode

Wymogi dotyczące zgody na śledzenie w Unii Europejskiej są egzekwowane coraz bardziej rygorystycznie, a konta bez poprawnie skonfigurowanego trybu zgody tracą coraz więcej danych o konwersjach — co bezpośrednio przekłada się na gorszą optymalizację stawek przez algorytmy Google.

To jeden z tych tematów, które łatwo odłożyć na później, a które później kosztują najwięcej w postaci „dziurawych” danych konwersji.

Co to oznacza dla Ciebie: jeśli nie masz pewności, czy Twoja strona ma poprawnie skonfigurowany tryb zgody, to jeden z pierwszych punktów, które sprawdzam podczas bezpłatnego audytu konta.

Dopasowanie przybliżone znów się rozszerza — czas zajrzeć w listy wykluczeń

Dopasowanie przybliżone (broad match) coraz śmielej dobiera zapytania powiązane tematycznie, nie tylko leksykalnie. Przy dobrze skonfigurowanych celach i strategii stawek potrafi to działać zaskakująco dobrze — ale bez regularnie aktualizowanej listy wykluczeń łatwo zapłacić za ruch, który tylko z pozoru pasuje do oferty.

To zmiana, która premiuje konta prowadzone aktywnie — im rzadziej ktoś zagląda w raport wyszukiwanych haseł, tym więcej budżetu ucieka bez kontroli.

Co to oznacza dla Ciebie: jeśli Twoja lista wykluczeń nie była aktualizowana od kilku miesięcy, to prawdopodobnie najszybszy sposób na obniżenie kosztu kliknięcia bez zmiany stawek.

Chcesz wiedzieć, co dzieje się na Twoim koncie?

Zamiast czytać ogólne newsy, sprawdźmy razem, jak te zmiany wpływają konkretnie na Twoje kampanie.

Umów bezpłatny audyt