Kancelaria płaciła za setki kliknięć od osób, które nigdy nie zadzwonią. Restrukturyzacja kampanii wokół fraz transakcyjnych zmieniła to w ciągu jednego kwartału.
Więcej wypełnionych formularzy
Spadek kosztu za leada (CPA)
Mniej kliknięć bez intencji zakupowej
Do pierwszych widocznych efektów
Kancelaria od dawna reklamowała się w Google Ads, ale kampanie były skonstruowane wokół bardzo ogólnych fraz — takich jak „prawnik” czy „pomoc prawna” — które generowały dużo ruchu, ale niewiele realnych zapytań ofertowych. Telefon dzwonił, lecz w większości byli to potencjalni klienci szukający darmowej porady albo osoby zupełnie spoza obszaru działania kancelarii.
Diagnoza podczas audytu wykazała:
Zamiast dalej rozszerzać zasięg, zawęziliśmy go — celowo. Mniej kliknięć, ale bardziej trafionych, to była podstawa całej strategii.
„Przejęcie kampanii po poprzedniej agencji przyniosło natychmiastowe uszczelnienie budżetu. Wreszcie wiem, na co idzie każda złotówka i które słowa kluczowe naprawdę sprzedają.”
Po trzech miesiącach liczba wypełnionych formularzy i odebranych telefonów wzrosła o 85%, mimo że budżet mediowy pozostał na zbliżonym poziomie. To zasługa dokładnie odwrotnego podejścia niż wcześniej — węższe kierowanie, mniej kliknięć, ale zdecydowanie wyższa jakość ruchu.
Segmentacja na specjalizacje pozwoliła też po raz pierwszy zobaczyć, która gałąź praktyki prawnej faktycznie napędza nowy biznes — a która głównie generuje koszty.
Klient przyszedł po nieudanej współpracy z agencją, która paliła budżet bez raportów. Przejęcie kampanii Google Shopping i wdrożenie śledzenia GA4 pozwoliło uszczelnić budżet mediowy.